Humor przedszkolny

 

😂😂😂😂😂


Livia: Alkohol jest zły.

Adam: A ja mogę funkcjonować bez alkoholu.


Zosia: Baba Jaga, to jest taka pani, która ma problemy z głową i emocjonalne.

Jagoda: Skąd Wróżka Zębuszka wie, że nam wypadł ząb?

Aniela: Tak czeka przy oknie i patrzy.


S.Weronika: Czy znacie  jeszcze jakieś figury geometryczne? Adaś: Jeszcze jest płaściokąt!

Aniela: Zapisałam się na naukę jazdy konnej, ale koń miał zły dzień i nie chciał jechać.


Mikołaj: Dzisiaj będzie burza.

Adam: Zapowiadali, że po obiedzie.

Andrzej: Ale po przedszkolnym, czy po którym?


Aniela: A ja mam pieniędzy więcej niż 100. W papierku!

Adam:  A mi tata nawet dał erło!


Rozmowa przed próbą przedstawienia na Dzień Dziecka "Między nami Rodzicami". Andrzej: Jak ma na imię nasze dziecko?

s. Weronika: Idź zapytaj żonę. Andrzej: Rita, jak ma na imię nasze dziecko? Rita: No nie wiem, zapytaj siostrę. Ja wyjeżdżam nad morze.


Adam: Moja siostra nie cierpi szkoły, bo tam dodają - nawet 100 +20!


Aniela patrzy na kalendarz i mówi: Przecież dzisiaj jest już jutro. Trzeba przestawić.

Zabawa w ogrodzie. Klara: Olek zawinął mamie garnek! P. Magda: Jaki garnek? Klara: Z gorącą zupą!


Obiad. Nauczyciel: Olek, co się stało, że kaszę masz nawet we włosach? Olek: Rzuciła się na mnie!

Religia. Michał: Człowiek wysoki, ma większe szanse dostać się do nieba, bo ma bliżej.


Zosia: Dzisiaj jest Dzień Kobiet. S. Weronika: I dostałaś od taty różę? Zosia: Nie, zaniósł do żłobka. (Siostra Zosi ma na imię Róża:)

Helenka przyszła w białym futerku. Siostra Dyrektor: Jaką masz ładną owieczkę! Helenka: To futro z kota!

Następnego dnia przyszła w innym i oznajmiła: To jest futro z kota, ale innego!


Jagoda: Rysuję papierki po Marsach. Adaś: To dla mnie narysuj po Jowiszu. Jagoda: Ale ja nie znam takich batonów!

Podwieczorek. s. Weronika: Dlaczego nie jesz? Vincent: Bo tata powiedział, że ja tego nie lubię.


Nauczyciel do nowo przyjętego dziecka: Przyjdziesz do nas jutro?Oskar: Przyjdę, szybciutko.

Adaś: Będę pracował na budowie i osiem godzin leżał!


Gabrysia wylała kompot i skomentowała: Wycisnęły mi się soki.

Adaś: Mam w domu Ule. S. Alina: A pszczoły też masz? Następnego dnia Adaś  do S. Aliny: Mam w domu Ule, ale bez pszczół. 


Podział ról w zabawie: Zosia: Ja będę dużą córką. Klara: A ja będę dużą mamą.


Rozmowa przed Balem ze świętymi: Ignaś: Ja będę św. Jerzym. Andrzejek: Ja też! Będą dwa jeże.


Tymek: Boli mnie noga. P. Magda: To nie przyjdziesz do przedszkola, a my tak chcemy, żebyś przyszedł. Tymek: To już mnie nie boli.

Nie było jeszcze jadłospisu na gazetce. Andrzejek komentuje: Jedzenia dzisiaj nie będzie, ale zostanę.


Rozmowa podczas obiadu: Rita: Ja wcale nie jem zupy. Wcale, wcale! Aniela: Oj, dziwny człowiek.

Słychać sygnał karetki pogotowia. Helenka: O! Mama i babcia po mnie jadą.


 Rozmowa o rodzinie: S. Weronika: Kto jest wyższy u ciebie w rodzinie, mama, czy tata? Andrzejek: No nie wiem, mama ma jakieś 13 lat, a tata 14.

 Nauczyciel: Przyjdziesz do nas jutro? Livia: Przyjdę na chwileczkę - pożegnać się.


Michasi urodziła się siostra. Przychodzi do przedszkola i oznajmia: Urodziłam dziewczynkę.

Nauczyciel: Olek, dawno cię nie widziałam. Olek: No ja też nie. Byłem w pracy.


S. Weronika: Co to jest portret? Andrzejek: Rysunek człowieka. S. Weronika: A co to jest autoportret?  Adaś: Człowiek w aucie.

Kacper po narodzinach brata: Jak mama urodzi dziewczynkę, to tata kupi tira.


Kinga do pana od gimnastyki: Ożenię się z Tobą. Nauczyciel: Dobrze, ale jeszcze nie teraz.

Adrian: A ja lubię kotki, wiewiórki i jeszcze dziewczyny.


 Kacper tydzień po narodzinach brata: Mój braciszek je już kotlety. Nauczyciel: Kacper, jakie? Kacper: Schabowe!
 

Katolickie Przedszkole w Aninie – działamy w służbie Rodzinie. Jesteśmy, aby formować, wychowywać i uczyć.